Przerwa na reklamy!


Blog / Marketing 4 lipca 2018

Przerwa na reklamy!

Kiedyś reklamy w telewizji nie były tak irytujące jak teraz. Może to kwestia “kiedyś było lepiej” ale jest kilka czynników, które powodują, że w momencie dżingla zapowiadającego przerwę na reklamę wychodzimy z pokoju a w internecie bez wyrzutów sumienia włączamy Adblock.

Na co dzień o tym nie myślimy, ale jakość obrazu znacznie wpływa na nasze postrzeganie produktu. Przyjęło się, że na najnowsze technologie mogą sobie pozwolić najlepsi. 

Dla znacznej części moich rówieśników telewizja lat dziewięćdziesiątych stanowiła kilka głównych kanałów, w których dominował Polsat – prezentując hollywoodzkie filmy akcji, filmy przygodowe i komedie. Klimat tworzony kolorami i technika filmów, które później można było oglądać w domu dzięki wypożyczalni kaset VHS, występował głównie w reklamach zza oceanu.

Przyjęło się wówczas, że jeśli firmę stać na to, żeby zrobić reklamę, która wygląda jak fragment hollywoodzkiej produkcji, to znaczy, że mają wielu klientów. Wielu zadowolonych klientów.

 

Reklama piwa EB z Jean Reno
Źródło: Coca-Cola

W “Pomiar kapitału marek własnych detalistów”  [Aaker, 1991], autor twierdzi, że postrzegana jakość produktu pozytywnie wpływa na sprzedaż oraz lojalność wobec marki. Szczególnie jeśli klient nie ma motywacji do szczegółowej analizy produktu. Chętniej płacimy więcej za coś co wydaje nam się bardziej ekskluzywne.

Ile razy zdecydowałeś się kupić Coca-Colę zamiast innej, tańszej, z mniej znanym lub mniej estetycznie atrakcyjnym logo alternatywy?

Wszystko jest kwestią punktu odniesienia. Cofnijmy się na chwilę o te dwie dekady. Mała ilość kanałów w telewizji, średni dostęp do treści zagranicznych, raczkujący dopiero w Polsce internet.

Konkurencja była niewielka i wyróżnić się na jej tle było względnie łatwo. Dzisiaj nie trzeba mieć setek tysięcy dolarów żeby zmontować estetyczną reklamę. Najnowsze telefony mają wystarczające parametry, by w połączeniu z programami do obróbki video działać cuda. 

Źródło: Stara reklama Bonduelle
Źródło: AbstrachujeTV, Pitbull Parodia

Aktualnie, kiedy każdy może tworzyć i udostępniać treści w internecie docierając do milionów ludzi za pomocą mediów jak Youtube czy Instagram. Ilość kontentu znacznie się zwiększyła. Doba ma jednak nadal 24 godziny. 

Ogólnodostępność technologii powoduje, że w gąszczu innych treści wizualnych wymagania dotyczące atrakcyjności tychże treści są o wiele większe niż kilkanaście lat temu.

Reklama w niektórych przypadkach nadal jest formą sztuki, przez co jeszcze chętniej doceniamy kiedy ma ona inną wartość niż wyłącznie estetyczną.

Oczywiście sama reklama to nie wszystko. Wysoka sprzedaż produktów, które są słabe jakościowo może tylko pogrążyć firmę. Załóżmy, że firma włoży pieniądze w promocję produktu, który nie potrafi sam siebie obronić. Produkt dociera do ogromnej ilości ludzi, ale zamiast aprobaty klientów firma otrzymuje ocean negatywnych opinii w mediach społecznościowych.

Krótkoterminowo firma zarobi, natomiast prawdopodobieństwo, że klienci wrócą spada do minimum.

Zakładając jednak, że produkt jest dobry, skuteczna reklama, którą będziemy odbierać z takim zachwytem jak kiedyś reklamy wyglądające jak wyjęte z hollywoodzkiej produkcji może tylko pomóc.

Czy ludzie nadal będą używać aplikacji blokujących uciążliwe reklamy?

Tak, jednak ludzie nadal chętnie oglądają ciekawe reklamy. Przykładem może być maraton reklam w jednej z kinowych sieciówek.

Czy reklamy są jedynym narzędziem generowania leadów?

Nie, ale zawsze wpływają na wizerunek firmy.

Czy dobry wizerunek firmy wpływa pozytywnie na relacje z klientem? 

Intuicja oraz analiza rynku mówi mi, że jeśli traktować reklamę bardziej jako formę sztuki, której najważniejszym aktorem jest jej odbiorca, to więcej ludzi będzie zainteresowanych ich oglądaniem.

◹ Czy ludzi interesuje Twoja firma?

Czasem, znacznie częściej interesuje ich żeby tracić jak najmniej czasu na bezwartościowy (dla nich) spam.

Jeśli im w tym pomożesz zyskasz sympatię. Pod koniec dnia i tak trzymamy się z tymi, których bardziej lubimy. Niezależnie czy lubianym podmiotem będzie sąsiad czy marka.