fbpx

Netflix i czil 2.0


Blog / Aktualności 31 grudnia 2018

Mówienie, że żyjemy w czasach, w których konsekwentnie integrujemy się z technologiami wydaje się być zbędne, bo wystarczy się rozejrzeć by zobaczyć jak zmieniło się nasze życie przez ostatnie 15 lat.

Automatyzacja, która ma na celu dać nam więcej czasu na cieszenie się wolnymi chwilami tworzy rozwiązania, które z jednej strony mogą zabierać pracę ale też usprawniają nasze codzienne życie pomagając nam dzielić się wrażeniami i doświadczeniami z bliskimi nam osobami na całym świecie.

Szybkie łącze internetowe i niższa cena telewizorów dała nam szereg usług streamingowych. Mecze NBA czy NFL, ekstraklasa na mobilnych urządzeniach, czy chociażby Netflix, który stał się czasownikiem określającym różne formy spędzania czasu wolnego przed telewizorem.

Niezależnie od tego jak ciężko pracujemy, większość z nas lubi sobie czasem usiąść na kanapie z pudełkiem (nie) zdrowego jedzenia i lampką wina czy filiżanką herbaty i odpalić film.

Pewien podróżnik, Christopher McCandless, którego historia opowiedziana została w książce oraz jej ekranizacji pt. „Wszystko za życie” powiedział frazę, z którą ciężko się nie zgodzić.

„Szczęście prawdziwe, tylko gdy dzielone.”

fot: "Into The Wild"

Rozwoju nie da się odwrócić i też chyba możemy się zgodzić, że nikomu z nas się nie śpieszy, by cofnąć się do czasów kamienia łupanego, gdzie chcąc nie chcąc trzeba było przebywać w jednym plemieniu i często do końca życia nie miało się wyboru z kim się chce dzielić miłe chwile.

Jeśli zgodzimy się, że wspólnie tworzymy rozwój naszej cywilizacji to uświadomimy sobie, że w gruncie rzeczy posiadanie wyboru umożliwione dzięki technologiom jest wartością, o jakiej kiedyś można było tylko pomarzyć.

Mamy wybór co chcemy robić, gdzie chcemy być i z kim spędzać czas.

Netflix i czil, jaką by nie był miłą odskocznią od codziennej wrzawy – lepiej smakuje z bliskimi, z którymi nie zawsze możemy przebywać.

Molotov Cafe

Francuski startup Molotov, który powoli staje się dominującą platformą streamingową we Francji uruchomił nową usługę – Molotov Together.

Oczywiście oglądanie filmów w headsetach VR to żadna nowość, ale właśnie fakt, że współdzielimy wspólną przestrzeń i oglądamy wspólnie mecze, wybory, czy inne ważne wydarzenia sprawia, że łatwiej o prowadzenie rozmów, które często tworzą dygresje i żarty sytuacyjne równie ważne jak sama treść, którą oglądamy.
źródło: TechCrunch
Dzięki Molotov VR, zakładając headset VR, wspólnie z przyjaciółmi będziecie mogli spotkać się w wirtualnej hacjendzie i oglądać ulubione programy nawet jeśli mieszkacie w innych miastach.

Molotov stara się doprowadzić do perfekcji experience współoglądania dzięki w pełni przestrzennemu dźwiękowi, który pozwala widzom rozróżnić, który z naszych rozmówców przerywa nam skupianie się na fabule filmu 🙂

Usługa zostanie uruchomiona w lutym 2019 i każdy uzytkownik Molotov mający dostęp do komaptybilnych headsetów VR będzie mógł korzystać z pakietu Together.

Ciekawą koncepcją jest to, że jeśli kilku użytkowników spotka się w cyfrowej kawiarni, to nawet jeśli tylko jedna osoba ma pakiet premium streamowanych treści, reszta widzów kawiarni również będzie mogła je oglądać.

Wystarczy sobie przypomnieć czasy, w których po sieci krążyły dane logowania użytkownika premium serwisu z filmami wideo.

Wchodzimy w erę co-sharing 2.0.