fbpx

Rozmaitości Volkswagena


Blog / Wirtualna rzeczywistość 9 stycznia 2020

Uwielbiali go hippisi, ale także zwalczani przez nich kapitaliści. Dla tych pierwszych były symbolem wolności i nowego świata pełnego możliwości, nie znającego przywiązania do ziemi i codziennej rutyny. Tym drugim pozwalały dostarczać towary w nawet najbardziej niedostępne miejsca, otwierając co rusz nowe kierunki ekspansji gospodarczej.

Półciężarówki z charakterystycznym emblematem VW od połowy XX w. zadziwiają łatwością w dostosowywaniu się do wymogów, które stają przed nimi w najróżniejszych obszarach kultury współczesnego człowieka. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wypracowane przed laty podstawy.

Niezwykle urozmaicona historia camperbusów, transporterów, vanów, crafterów VW rozpoczyna się w 1947 r., kiedy to z fabryki w Wolfsburgu wyjeżdża pierwszy pojazd stworzony do przewożenia ładunków, a jednocześnie zachowujący gabaryty zwyczajnego, jak na tamte czasy, samochodu osobowego. Wóz na pierwszy rzut oka nie przypominał jednak typowego auta, ale też nie takie było jego zadanie. Plattenwagen miał pomagać przy przeładunku towarów wewnątrz zakładów produkcyjnych i magazynów, czyli pełnić rolę dzisiejszych wózków widłowych. I wbrew pozorom, z klasycznymi samochodami łączyło go całkiem sporo, na czele z podwoziem, wziętym od kultowego “garbusa”. Początki ewolucji półciężarówkowej VW były więc niezwykle minimalistyczne, zarówno jeśli chodzi o formę, jak i technologiczną metodę. Metodę, która dała podstawy do dalszego, oszałamiającego rozwoju.

Plattenwagen z 1947 r.

Już rok później, bazując na rozwiązaniach użytych w plattenwagenie, inżynierowie z Dolnej Saksonii opracowali prototyp pierwszego multivana, który zadziwił gości targów w Genewie w roku 1949 r.

Pierwszy van VW zaprezentowany na targach w Genewie w 1949 r.

Sukces pierwszego T1 pokazał też jego twórcom, że z tak wypracowaną podstawą, jedynym, co ich ogranicza, to przede wszystkim własna wyobraźnia. Przez następne cztery dekady inżynierowie z Wolfsburga skwapliwie korzystali z tej wiedzy (a także fantazji), wprowadzając kolejne ulepszenia konstrukcyjne. 40-letnia historia transporterów generacji T1 i T2 to w sumie 90 różnych modeli i 5 mln egzemplarzy. W każdym z przypadków firma pozostała wierna metodzie, która przyniosła im sukces, czyli oparciu się na dobrze znanej podstawie, przy poszukiwaniu wciąż nowych zastosowań i rozwiązań.

Ewolucja transportera VW od 1950 do 1980 r.

Drogi transportera VW i polskiej motoryzacji przecinają się w grudniu 1993 r., kiedy to w nowopowstałej poznańskiej fabryce koncernu rozpoczyna się najpierw pilotażowy montaż, a następnie regularna produkcja modelu Caravelle. Transporter w Antoninku produkowany jest do dziś. T szóstej generacji, tak samo jak poprzednich, mają dostosować się do potrzeb klienta – zarówno biznesowego, jak i tego oczekujących zgoła innych zastosowań.

T 6.1 california beach z aktualnej oferty VW (fot. VW)

Volkswagen nie poprzestał jednak na rozwijaniu jednej bazy i począł tworzyć kolejne, czego przykładem jest lekki samochód ciężarowy Crafter, również produkowany w Wielkopolsce. 800 milionów zł kosztowała specjalnie dedykowana temu modelowi fabryka, w której codziennie blisko 3000 osób pracuje nie tylko przy produkcji, ale także dostosowaniu gotowych egzemplarzy do wymogów coraz bardziej zróżnicowanych ewentualnych nabywców. Są wśród nich zarówno klienci indywidualni, jak i instytucjonalni, każdy z nich wie czego chce. To w oparciu o ich życzenia powstają konstrukcje i samochody specjalistyczne na bazie Caddy, Caddy Maxi, Transportera T6 i Craftera. W obliczu takiego nagromadzenia oczekiwań i możliwości, kluczowa jest komunikacja pomiędzy potencjalnym klientem i wykonawcą jego wizji.

fot. VW

W tym miejscu wkraczamy my, ze swoim bazowym rozwiązaniem – prezentacją WebVR, która pozwala na wirtualną wizytę w kabinie wybranego modelu, za pomocą smartfona i bez instalowania jakichkolwiek aplikacji.

Dekady doświadczenia na rynku w produkcji samochodów dostawczych, transporterów i multivanów, przemawiają lepiej do świadomości potencjalnego klienta niż jakakolwiek reklama. Jednak stworzenie idealnego pojazdu wymaga obrazowego przedstawienia. Nic więc dziwnego, że ta doświadczona firma zwróciła się z pomocą do specjalistów w dziedzinie wirtualnych prezentacji.

Oto największy pracodawca w Wielkopolsce i zarazem jedna z najbardziej zaawansowanych technicznie firm wybiera wielkopolskiego lidera w dziedzinie wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości. Współpraca z Volkswagenem dla 3R Studio Mobile to powód do dumy nie tylko z uwagi na światową renomę koncernu, ale także na ten aspekt lokalny. Dla tak wielkiego konsorcjum, to szczegół, ale to właśnie szczegóły są częściami składowymi wielkich sukcesów i globalnych zasięgów.

/SW/

Dla Volkswagen Samochody Dostawcze przygotowaliśmy wirtualny showroom modelu Crafter.